Mazowiecka Przygoda – Recenzja

Mazowiecka Przygoda – Recenzja


Mazowiecka Przygoda jest grą niezależną, opowiadającą o losie dwóch chłopców Rysia i Jasia, którzy zostali wysłani przez rodziców na rynek w Garwolinie w celu zakupienia kartofli na zupę. Jednak to nie koniec ich przygód, na rynku trafiają na magicznego trolla, którego muszą odprowadzić do domu. Podczas ich podróży trafiamy na przeróżne zagadki, zabawne sytuacje oraz inne magiczne stwory.

Pierwszy raz o grze usłyszałem od znajomego, jednak do jej sprawdzenia przede wszystkim zachęcił mnie jej opis na steam. “Mazowiecka Przygoda to gra niezależna pełną gębą! Powstała dlatego, że mój syn chciał być bohaterem w grze komputerowej. Jako, że mam dwóch synów, stworzyłem o nich grę. No tak mniej więcej o nich. Na początku gra była dość siermiężna, jak to gra robiona hobbystycznie, z czasem jednak, gdy już dopracowaliśmy mechaniki, poziomy, historię i nagraliśmy dialogi (co swoją drogą było niezłą zabawą), okazało się, że powstała zgrabna i grywalna historyjka. Postanowiłem więc, trochę przekonany opiniami znajomych, pokazać swe dzieło światu. W tym momencie zaczęły się schody, bo solidne przetestowanie, wykrycie i poprawa błędów i dostosowanie produktu do standardów rynkowych zajęło mi prawie drugie tyle czasu ile samo stworzenie gry. Tak, czy siak, udało się :)”

W pierwszym etapie gry wcielamy się w młodego chłopca o imieniu Rysiek. Chłopiec chciałby pójść na rynek ze swoim starszym bratem, Jasiem.Niestety, rodzice kazali mu zostać w wiosce i pomóc w zajęciu się domem. Chłopiec jednak nie poddaje się i cały czas szuka sposobu, aby osiągnąć swój cel. W pewnym momencie Rysiowi ukazuje się demon, który symbolizuje złe pomysły. Podpowiada on młodemu chłopcu, że jeśli rodzice będą mieli go dość, to na pewno wyślą go na rynek ze swoim starszym bratem. Cała gra składa się z kilku etapów, w których gramy na zmianę Rysiem i jego bratem. 

Zwróćmy teraz uwagę na rzeczy przyjemne

Gra momentami potrafi zadrwić z gracza i pokazać mu, że decyzje, które podejmuje nie obejdą się bez konsekwencji. W jednym z etapów po wykonaniu głupiego pomysłu na naszego głównego bohatera denerwuje się jego tata. W krótkiej rozmowie ojciec zwraca się bezpośrednio do nas  informując, że decyzja, którą podjęliśmy była bardzo nieodpowiedzialna, przez co, za karę musimy zaczynać całą grę od nowa (no chyba, że ją wcześniej zapisaliśmy).
Zdarzają się momenty, w których musimy przesuwać elementy swoim własnym ciałem. Przedmioty te są specjalnie “oznaczone”, aby łatwiej nam było je znaleźć, dodatkowo wspomnę również o fizyce spadania przedmiotów, która jest naprawdę dobrze zrobiona. Grafika w grze jest zrobiona dobrze, trochę przypomina świat z plasteliny. Całe otoczenie jest zrobione starannie, szczególnie jeśli chodzi o budynki czy też modele postaci. Dubbing w całej grze na plus, zważywszy na to, że był robiony amatorsko. Dodatkowo w grze znajdziemy sporą dawkę humoru, od zabawnych dialogów, sytuacji czy też jeśli chodzi o samą animację postaci.

Jednak nie wszystko jest takie kolorowe

Cała interakcja z przedmiotami, które zbieramy, jak i ich użycie na innych elementach oraz postaciach jest mocno średnia. Nie mamy dostępu do ekwipunku, przez co nie wiemy jakie przedmioty już ze sobą zabraliśmy. Natomiast jeśli chodzi o ich użycie, to należy kliknąć na postać bądź przedmiot, wtedy pojawi nam się małe okienko i wybieramy to, które przedstawia naszą rzecz, którą chcieliśmy użyć. Zdecydowanie bardziej podobałaby mi się większa swoboda korzystania z ekwipunku. Możliwość wybrania przedmiotu, który chce użyć oraz podejmowanie decyzji na czym chce to zrobić.
Często zdarzały się sytuacje, gdy podczas podnoszenia przedmiotu, który był nam potrzebny do wykonania zadania, nasz bohater zawieszał się i zaczynał w niego wbiegać, przez co nie mogliśmy go ze sobą zabrać. Dość dużym problemem były dla mnie zbyt dynamiczne przejścia perspektywy. Niekiedy zdarza się, że musimy obejść jakąś lokację dookoła, w takich właśnie momentach kamera zmienia swoje położenie, niespodziewanie i strasznie drastycznie, co było dla mnie dość irytujące.  Oprócz tego małe błędy w polskich dialogach, gdzie w dialogu pojawia nam się jedynka czy w cutscenkach gdzie bohater, który uciekł z pola naszego wzroku nadal w samej cutscence się pojawia. Czy też z samą animacja postaci, gdzie bohater zamiast otworzyć bramę, przykleja się do niej i jest przesuwany razem z nią.

Podsumowanie

Mazowiecka przygoda jest grą krótką, która zajmie nam nie więcej niż około dwie godziny. Znajdziemy w niej kilka błędów, które mogą nas zniechęcać, jednak wiele z nich potrafi dodać grze uroku i powodować uśmiech na naszej twarzy. Przede wszystkim pamiętajmy, że jest to gra wykonana hobbystycznie i amatorsko przez ojca i synów, którzy przy tworzeniu jej mieli masę zabawy i to w samej grze dobrze widać i czuć.

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.